Początek marca jest w lesie takim dosyć nieszczególnym okresem. Śniegu brak. Powietrze jakby zamglone od wilgoci. Zwierz wszelaki jeszcze niemrawy, szuka w ostępach czegoś do zjedzenia. A rośliny jeszcze nie poczuły przez warstwę ziemi czy kory tych pierwszych cieplejszych muśnięć słońca. Lecz pomimo tego wszystkiego w lesie zawsze znajdziemy coś interesującego, niezależnie od pory roku, pory dnia czy też rodzaju lasu.
W północno-zachodniej części województwa mazowieckiego rezerwatów tak trochę jak na lekarstwo. Ale jak to mówią, jak się poszuka to się znajdzie :)