Aby skorzystać z całkiem ciepłych ostatnich dni lutego, postanowiliśmy z Rosomakiem poszukać ciekawych leśnych zakątków w okolicach Warszawy. Tak żeby było niedaleko, interesująco i żeby można tam było dojechać, nie gubiąc po drodze zderzaka lub innych części samochodu.
Jak się okazało, w okolicach Warszawy, poza oczywiście Kampinoskim Parkiem Narodowym czy też Mazowieckim Parkiem Krajobrazowym, znajdziemy całkiem dużą liczbę chronionych kompleksów. Warto tutaj zauważyć, iż kilka z nich jest położonych w granicach administracyjnych miasta. Jednakże, zależało nam aby jednak trochę z tego miasta uciec, więc nasz wybór padł na rezerwat przyrody, znajdujący się w pobliżu Otwocka - Pogorzelski Mszar.
Myślę też, iż dosyć duże znaczenie dla mnie miało słowo "mszar" :) Tak, tak, wiem, jestem torfo- i bagnomaniaczką :D Więc proszę o zrozumienie, jakbym się zbytnio zapędziła w serwowaniu wam mchów, bagien, śródleśnych oczek wodnych czy torfowisk.
No ale, wróćmy do rezerwatu :)

Rezerwat znajduje się na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, który obejmuje wschodnie i wschodnio-południowe okolice Warszawy. Powierzchnia rezerwatu wynosi 35 ha i ma za zadanie chronić tereny torfowiska wysokiego oraz przejściowego, a także otaczające je wydmy.
Spotkamy tam tereny typowo bagienne, z turzycami, sitem i torfowcami:
A wokół bór sosnowy świeży:
Przechodzący w bór sosnowy suchy, na podłożu wydmowym:
Pomimo dosyć nieszczególnej pory roku na dokonywanie botanicznych obserwacji udało się znaleźć kilka ciekawych okazów:
| Chrobotki (Cladoniaceae sp.) |
| Różyczka na wierzbie :) |
Widoczna po prawej "róża" na wierzbowym pędzie, tak naprawdę nie ma nic wspólnego z tym pięknym kwiatem. Jest to galas, czyli patologiczna narośl powstająca podczas nienaturalnego rozwoju tkanki. Sprawcą jest muchówka wierzbinowca rozetka (Rhabdophaga rosaria). Muchówka ta jest dosyć niepozornym owadem, podobnym do komara. Podczas swojego krótkiego, bo kilkudniowego życia, samica wierzbinowca nakłuwa pędy wierzby i wpuszcza do jej tkanek substancję, która powoduje uwstecznienie się liści na szczycie pędu. Finalnie uwstecznione liście tworzą różopodobną rozetkę, która jest ochroną dla rozwijających się larw. Nowe, zielone galasy można zaobserwować w czerwcu/lipcu. Na jesieni usychają i w czasie zimy możemy je odnaleźć jako takie oto brązowe "kwiaty" na pędach.
Przez ostatnie dziesięć lat bagno było pod ochroną całkowitą, ale od 2014 roku zostało wpisane na listę roślin pod ochroną częściową. Największe zagrożenie dla bagna stanowią niestety ludzie, którzy osuszają bagna i torfowiska, a także masowy zbiór gałązek, używanych jako skuteczny środek przeciwko molom.
![]() |
| Borówka brusznica (Vaccinium vitim-idaea) w otoczeniu borówki czernicy (Vaccinum virtillus) |
| Ażurowa poducha płonnika pospolitego (Polytrichym commune) |
| I sprężysta poducha bielistki siwej (Leucobryum glaucum) |
| "Zębaty" porek brzozowy (Piptoporus betulinus) |
| A tu mamy przykład powłocznicy (Peniophora Sp.) |
| I na koniec półtalerzyk Wrośniaka szorstkiego (Trametes hirsuta) |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz