środa, 30 września 2015

Zaczątek jesieni

Zaczęła się moja najukochańsza i najulubieńsza pora roku... pełna kolorów, czasem świetliście słoneczna, czasem rześka i oprószona przymrozkiem.. pora zmian.. pora wewnętrznych niepokojów.. czas, w którym wewnętrznie czuję, że wszystko można, że wszystko się odmieni, że to czas w którym trzeba coś zdziałać...

Łyczak muszlowy (Panus conchatus)
I tak, odczuwając jesienne ciągoty, powróciłam wreszcie do lasu.. Lasu, który nadal zmęczony letnimi upałami, powoli przechodzi swą coroczną przemianę i można wyczuć w powietrzu, że coś jest na rzeczy.