Póki co, tej zimy była dosłownie odrobina zimy. Ale wystarczył jeden dzień aby wszystko wokół otuliło się śnieżnym puchem. Było pięknie, bielutko, śnieżnie, słonecznie, rześko, zimowo :) Jako, że nie było wiadomo ile czasu śnieg się utrzyma ani kiedy następny raz spadnie kolejny, trzeba było ten piękny styczniowy weekend właściwie wykorzystać :)