czwartek, 16 lipca 2015

W takie upały gdzie jak nie nad jezioro Gim

Początek lipca był baaardzo gorący. W sumie lato jest, więc powinno być i gorąco i słonecznie. Dlatego też, korzystając z pięknej pogody, dni wolnych i uprzejmości mojej Przyjaciółki i jej rodziny, spędziłam weekend na Warmii, nad malowniczym jeziorem Gim :)



Jeziorko i okolice szczerze polecam do odwiedzenia. Po pierwsze, woda w jeziorze czyściusieńka, cieplutka. Po drugie okolica wokół jeziora bardzo ciekawa i zachęcająca do wędrowania po lesie.



A nad jeziorem oczywiście nie mogłoby zabraknąć różnokolorowych ważek.
Gadziogłówka żółtonoga (Gomphus flavipes)
Oczobarwnica jeziorna (Erythromma lindenii)
 Poza ważkami udało mi się uwiecznić jeszcze kilka owadów:

Dostojka laodyce (Agrynnis laodice)
Kraśnik sześcioplamek (Zygaena filipenduale) z towarzystwem
A tu małe spotkanko na świerzbnicy polnej (Knautia arvensis) :)

Poza owadami spotkałam kilka ciekawych roślin:

Farbownik lekarski (Anchusa officinalis)
Jasieniec piaskowy (Jasione montana)
Niezapominajka błotna (Myosotis scorpioides)
Poziomka pospolita (Fragaria vesca)





Ciekawostką jeziora Gim jest "podwodna" wyspa. W zachodniej części jeziora znajduje się łacha, na której woda sięga  dosłownie do kostek. Można tam dopłynąć łódką albo wpław, stanąć pośród wody i np. zagrać w siatkówkę ;)


 Jeszcze rzut oka na spokojne wody jeziora..



A tak wyglądają zwinięte kłosy trzcin w świetle zachodzącego słońca. Zgodzicie się ze mną, że są bardzo malownicze :)





2 komentarze: